do przodu
Ten wydział nie przestaje mnie zadziwiać…
To że każda kolejna sesja mnie bardziej wykańcza i za każdym razem powtarzam “więcej nie dam rady” to już banał. Ale dzisiejszy egzamin z metodologii przerósł wszelkie anomalia na tym wydziale.
To że większości z nas metodologia spędzała sen z powiek to nic. To że do wyrycia trzy grube metodologiczne cegły i do opracowania jakieś 140 pytań to nic. To że egzam z największą kosą na wydziale to też nic.
Ale to, że ucząc się jeden dzień, nie trafiając totalnie w swoje pytania, i będąc pewnym że się idzie na poprawkę po wyjściu z sali patrząc w index nie wierzy się oczom, to dopiero coś!


powrót na PiPs

Zbliża się październik, czas wracać na Koszutkę, zresztą już w sumie wróciłam, bo walczę w kampanii wrześniowej. Weszłam do Klubu Pod Rurą, takie coś u nas na wydziale, połączenie bufetu i palarni, wreszcie doczekał się remontu, a właściwie wymiany okien i drzwi…
W maju organizowaliśmy PiPsodnie, coś w deseń święta wydziału, z tej okazji dostałam prikaz, ej Kasia, tak chodzisz z tym aparatem, weź pocykaj jakieś ładne zdjęcia na wydziale, wiesz, takie ciekawe, no na pewno coś fajnego zrobisz, powiesimy to pod Rurą potem, a tam że nie masz pomysłu, na pewno coś wymyślisz…
(więcej…)

4 komentarzy