pomagamy Marnemu
Dawno nie miałam okazji brać udziału w czymś, do czego tak chętnie garną znajomi do pomocy. I to jest budujące i mam nadzieję że wszystko wypali tak dobrze jak się zapowiada. Ale od początku. Organizujemy 1 marca w Gliwicach w klubie [sic!] koncert charytatywny dla Marnego.

Marny, czyli Andrzej, to kolega Gordiana. Andrzej miał wypadek 4 lata temu, o czym można przeczytać tu http://www.marny.redsession.pl “w 2005 roku Andrzej uległ wypadkowi w wyniku którego nastąpił paraliż czterokończynowy; od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim”. (więcej…)
mecz, handmade i inne takie
Wczorajsze oglądanie meczu było chyba najzabawniejszym jakie w życiu przeżyłam, szkoda tylko że wynik tego nie odzwierciedlił…
Siedzieliśmy w pracy, więc zostawało nam jedynie śledzenie tabelek na livescore i słuchanie komentatora z radiowej jedynki. Swoją drogą nie wiem skąd on brał te metafory, ale szło się popłakać ze śmiechu. W pewnym momencie zauważyliśmy, że przecież ludzie w drugim skrzydle budynku oglądają mecz na plazmie, jeden telefon “ej chłopaki, podnieście żaluzje” i mamy też obraz. Czasem aparat w komórce się przydaje przy takich akcjach ;)


Wreszcie mam trochę czasu na przyjemności, więc powyciągałam moje zabawki i powstało pod oknem stanowisko produkcji kolczyków ;)









