scraps
Pani Na Przystanku: Jechoł już?
K: Nie proszę pani, jeszcze nie jechał.
PnP: O kery pojedzie?
K: Ma być za dwie minuty
PnP: A kero je?
K: 6:38
PnP: Miało padać. Padało w nocy?
K: Nie zwróciłam uwagi.
PnP: A to z balkonu musiało mi padać
PnP: Jo se tak zagaduja, nie gniewejcie sie, mom już 90 lot i nie mom z kim pogodać
K: Nie ma żadnego problemu
PnP: Do szkoły jedziesz?
K: Nie, do pracy jadę.
PnP: Ach ja, w sklepie robisz?
K: Nie proszę pani, pracuję w biurze
PnP: hmm
Mimo ogromnych wad komunikacji miejskiej, w takich chwilach myślę sobie, że ma ona czasem swoje plusy
1 komentarz