stan miłości i zaufania + naiv
Ten weekend był pod znakiem koncertowym (wreszcie). Po dłuższej przerwie aż miło się chwyta za aparat, mimo że warunki tak kiepskie że nic ciekawego się nie da wyrzeźbić. I jakoś tak inaczej pójść do maleńkiego klubu gdzie na koncert przyszło 28 osób, z czego większość to nasza ekipa, łącznie z najsłynniejszą parą googli, xero jak na porządnego menago przystało doglądała organizacji.
Anyway, zespoły chyba nie wyszły na swoje, ale i tak zabawa była przednia.

Ekipa jak zwykle nie zawiodła, skrzyknięci pod hasłem “pomóżmy nieznanym zespołom” stawili się w ciemno i pokazali jak się powinno bawić. Czysty rokendrol normalnie, jakby to powiedział komar. Dwa dni kładzenia się spać o nieludzko późnych porach robi swoje, dobrze że poniedziałek miałam wolny bo byłoby ciężko.

Przy okazji mamy już obczajony gliwicki bar sushi, gdzie oprócz nas żywa dusza nie zajrzała, choć jak na sushi specjalnie drogo nie było. W ogóle w takich momentach po raz kolejny boleśnie uświadamiam sobie że Polska to jest jednak sto lat za murzynami. Może warszafka czy kraków jakoś tam próbują być światowe, ale i tak jesteśmy zacofaną dziurą. Śląsk ma taki potencjał, jedno miasto na drugim, wszystko powinno się pięknie samo kręcić, a to po prostu jest wielka dziura z masakrycznie źle działającą komunikacją miejską co zabija wszelkie nocno-rozrywkowe życie… Centrum Gliwic w sobotę późnym popołudniem wygląda wyludnione, Tarnowskie Góry w niedzielę wieczór przypominają wymarłe miasto. Ja nie wiem co ci ludzie robią, ja rozumiem że jest zima, że człowiekowi się niewiele chce, ale jak oglądanie MjakMiłość czy innych jakże wybitnych seriali rodzimej produkcji może być bardziej interesujące niż kontakt z drugim człowiekiem…
No to sobie pomarudziłam, chyba nie jestem w stanie napisać nic bez marudzenia ;)
acha, no to żeby tak jakoś optymistyczniej było to tematyczny kącik muzyczny:
naiv:
SMZ
o! Falkus :))))
dzięki za reklamę :)
i oczywiście dzięki za weekend, koniecznie trzeba będzie go powtórzyć! mam nadzieję tylko, że już z większą ilością osób na koncertach ;)