do przodu
Ten wydział nie przestaje mnie zadziwiać…
To że każda kolejna sesja mnie bardziej wykańcza i za każdym razem powtarzam “więcej nie dam rady” to już banał. Ale dzisiejszy egzamin z metodologii przerósł wszelkie anomalia na tym wydziale.
To że większości z nas metodologia spędzała sen z powiek to nic. To że do wyrycia trzy grube metodologiczne cegły i do opracowania jakieś 140 pytań to nic. To że egzam z największą kosą na wydziale to też nic.
Ale to, że ucząc się jeden dzień, nie trafiając totalnie w swoje pytania, i będąc pewnym że się idzie na poprawkę po wyjściu z sali patrząc w index nie wierzy się oczom, to dopiero coś!


4 komentarzy