it can’t be that cold

some things never change

Posted in ekipa, impreza by redrain on maj 27, 2007

Dobrze że są rzeczy, które się nie zmieniają mimo upływu lat. Tak jak doroczny grill u Barta na działce z ekipą licealną (i nie tylko ;-)).
No i tradycyjne uboty

Vipowskie miejsca na huśtawce

I na różowym niedźwiedziu

Fresco ofkors rządzi :P

Głupawa z Fronci

I chłopcy po ubotowej rundzie :P

No i tradycyjne kufle z KWK Makoszowy

Uwielbiam tych ludzi :D

Odpowiedzi: 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. thetrick said, on maj 27, 2007 at 4:25 pm

    tapani z ta butelka wyglada dosc desperacko :D

  2. redrain said, on maj 27, 2007 at 4:32 pm

    Ta pani z butelką ma taki łeb, że niejednego chłopa przepije :D

  3. kariatka said, on maj 28, 2007 at 1:00 pm

    super imprezka jak widac :) oh jak bym zjadla kiwelbaske z grilla
    niestety o spotykaniu sie z ludzmi z lo nie ma co marzyc, pozostala nas garstka, ktorzy utrzymuja kontakty itp, reszta rozleciala sie gdezies w rzeczywistosci, jedni wyemigrowali, inni poorstu przepadli, z innymi nie chcemy meic doczynienia :P
    pozdrawiam

  4. bartekwysocki said, on styczeń 5, 2008 at 10:22 pm

    ! KULT \m/


Napisz odpowiedź