some things never change
Dobrze że są rzeczy, które się nie zmieniają mimo upływu lat. Tak jak doroczny grill u Barta na działce z ekipą licealną (i nie tylko ;-)).
No i tradycyjne uboty

Vipowskie miejsca na huśtawce

I na różowym niedźwiedziu

Fresco ofkors rządzi :P

Głupawa z Fronci

I chłopcy po ubotowej rundzie :P

No i tradycyjne kufle z KWK Makoszowy

Uwielbiam tych ludzi :D
tapani z ta butelka wyglada dosc desperacko :D
Ta pani z butelką ma taki łeb, że niejednego chłopa przepije :D
super imprezka jak widac :) oh jak bym zjadla kiwelbaske z grilla
niestety o spotykaniu sie z ludzmi z lo nie ma co marzyc, pozostala nas garstka, ktorzy utrzymuja kontakty itp, reszta rozleciala sie gdezies w rzeczywistosci, jedni wyemigrowali, inni poorstu przepadli, z innymi nie chcemy meic doczynienia :P
pozdrawiam
! KULT \m/